Vágar wraz z mniejszą Mykines to najdalej na zachód wysunięta część archipelagu. Z punktu widzenia turysty to jeden z najciekawszych obszarów Wysp Owczych. Najłatwiej poczuć tu podwójny charakter farerskiej rzeczywistości. Z jednej strony odcięte od świata miejscowości, nierzadko opuszczone, gdzie czas zatrzymał się 200 lat temu, a z drugiej helikoptery komunikacji wewnętrznej, tunele czy latające nad głową odrzutowce.
źródło: wikipedia.org
Vágar
W pigułce: Powierzchnia: 176 km2 Ludność: 987 osób (stan:1.01.2008) Najwyższy szczyt: Árnafjall 772 m.n.p.m
Wyjątkowość
Vágar jest w pewnym sensie farerskim „oknem na świat”. To właśnie tam znajduje się jedyny międzynarodowyport lotniczy Wysp Owczych wybudowany przez Brytyjczyków podczas Drugiej Wojny Światowej, w czasie tak zwanej „przyjaznej okupacji”. Miejsce usytuowania lotniska jest jedynym płaskim i wystarczająco rozległym obszarem w środkowej części archipelagu. Znajduje się tuż powyżej miejscowości Sørvágur, na końcu 7 kilometrowego fiordu, zwanego Sørvágsfjørður. Ze względu na otaczające góry, podejście do lądowania odbywa się od strony fiordu zapewniając podróżującym niesamowitych widoków zarówno na górzystą Mykines, zachodnie wybrzeże Vágar jaki i Tindhólmur. Należy wspomnieć, że Vágar Airport, ze względu na położenie i panujący na Owcach klimat, należy do najtrudniejszych lotnisk na świecie. Może dlatego jedynym przewoźnikiem na stałe operującym z tego miejsca jest farerski Atlantic Airways, dla którego Vágar Airport jest portem macierzystym. Piloci w tych trudnych warunkach pomylili się tylko raz. Dokładnie 26. września 1970 roku samolot lecący z Bergen, z 34 pasażerami na pokładzie, rozbił się na Mykines. Zginęło 8 osób, a akcję ratunkową utrudniała zła pogoda uniemożliwiająca dostanie się na Mykines. Tuż za lotniskiem Vágar Airport, leży jedyna na Wyspach Owczych miejscowość bez dostępu do oceanu - Vatnasoyrar. Brak dostępu do morza rekompensowany jest dostępem do największego jeziora na Owcach – Sørvágsvatn, zamiennie: Leitisvatn. Ciekawostka jest fakt, że pierwsza z nazw używana jest przez mieszkańców Sørvágur, a druga przez mieszkańców Miðvágur określających tereny wokół swoje miasta mianem Leiti. Na Vágar znajdują się dwie opuszczone miejscowości (spośród czterech na całym archipelagu) leżące na północno – wschodnim wybrzeżu - Slættanes oraz Vikar leżąca na wybrzeżu północnym.
Jak się dostać? Autobusem Chcąc dostać się na Vágar należy wsiąść w autobus linii #300 kursujący na linii Torshavn - Sørvágur przez Vágar Airport. Przystankiem początkowym jest pętla autobusowa znajdująca się na wprost wyjścia z terminalu promowego Smylil Line w Torshavn. Autobus zatrzymuje się w każdej osadzie Vágar z wyjątkiem Vatnsoyar. Raz dziennie dojeżdża także do Bøur. Chcąc się tam jednak dostać, należy poinformować o tym fakcie przewoźnika pod numerem telefonu: 215610. W przypadku kursu popołudniowego w kierunku Bøur na 2h przed odjazdem z Torshavn, zaś w przypadku porannego kursu w kierunku Torshavn przed 22:00 dnia poprzedniego. Cena biletu 2009 - 80 DKK. Rozkład jazdy linii #300
Helikopterem Dla poszukujących wrażeń proponuję skorzystać z połączenia helikopterem linii Atlantic Airways. Na trasie Torshavn - Vágar Airport helikopter kursuje 3 razy w tygodniu. Największą atrakcją przelotu trwającego 12 minut jest międzylądowanie na przepięknej wyspie Koltur. Cena biletu w 2009 - 215 DKK. Sprawdź rozkład i ceny komunikacji helikopterowej
Gdzie spać? Baza noclegowa na Vágar nie jest zbyt rozległa. Hotel Vágar przy lotnisku to opcja dla wymagających i zamożnych. Pokoje dwuosobowe o zwykłym i podwyższonym standardzie, ceny z księżyca. Jedynym sensownym miejscem noclegu na Vágar jest hostel "á Giljanesi" znajdujący się między Sandavágur a Miðvágur tuż nad brzegiem zatoki. To właściwie barak, ale całkiem przytulny. Standard typowo hostelowy, pokoje 2 i 4 - osobowe. Do dyspozycji kuchnia i duży pokój dzienny. Ceny noclegu znacznie wzrosły w ostatnim czasie i zaczynają się od 190 DKK.
á Giljanesi Tel.: 00298 33 34 65
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Czym się przemieszczać? Jeżeli dotarliście już na Vágar to najrozsądniejszym sposobem przemieszczania się po wyspie jest autostop. W przeciwieństwie do innych krajów skandynawskich na Wyspach Owczych nie ma z tym problemu, wyspiarze chętnie zatrzymują się i służą pomocą. Farerczycy to naród, który przetrwał tylko dzięki wzajemnej pomocy, którą dzielą się do dziś. Dumni ze swojej ojczyzny chętnie o niej opowiadają, dlatego tym bardziej warto skorzystać z tej formy podróżowania, choćby dla samej pogawędki. Dla tradycjonalistów pozostaje autobus linii #300 kursujący na linii Torshavn - Sørvágur. Gdzie zjeść? Jedyna restauracja na Vágar znajduje się w lotniskowym Hotelu Vágar. Ceny dań głównych oscylują wokół 200 DKK.
Powierzchnia: 10 km2 Ludność: 18 osób (stan:1.01.2008) Najwyższy szczyt: Knúkur 550 m.n.p.m
Wyjątkowość Mykines jest najdalej na zachód wysuniętą wyspą archipelagu Wysp Owczych. Jej nazwa pochodzi z języka celtyckiego, podobnie jak szereg nazw przypisanych do tamtejszych zatok i przylądków. Choć celtycki źródłosłów oznacza Wyspę Świń, dzisiejsza Mykines nie ma z nimi nic wspólnego. Mykines to przede wszystkim ptaki, a w szczególności Maskonury - niekwestionowany symbol archipelagu, a Mykines w szczególności. To właśnie tu znajduje się największa kolonia tych ptaków na całym archipelagu i to tu najłatwiej przyjrzeć się im z bliska. Możliwość obcowania z ptakami w ich naturalnym środowisku to tylko jedna z wielu atrakcji, które czekają Was na Mykines. To bez wątpienia jedno z najbardziej fascynujących miejsc na Wyspach Owczych. Magię tworzy przede wszystkim krajobraz, połączenie wysokich gór z otwartym oceanem i wciśnięta miedzy nie osada o tej samej nazwie. W latach 20 - tych XX wieku Mykines była jedną z większych wsi na Wyspach Owczych, zamieszkałą przez 180 osób. Jej okres świetności przypada na przełom XIX i XX wieku, kiedy to na Mykines utworzono osobną gminę. W tym okresie powstał mały kościółek (1879r.), a parę lat później szkoła (1894r.). Nowych osadników przyciągało bogactwo okolicznych łowisk i ptaków, a także stosunkowo dobre warunki do rozwoju rolnictwa. Jeszcze do lat 50-tych XX wieku., cała dolina usiana była poletkami, na których hodowano głównie ziemniaki oraz rabarbar, spotykany na farerskich poletkach do dziś. Pewnie zadacie sobie pytanie dlaczego akurat rabarbar...otóż z rabarbaru pędzony jest miejscowy bimber, którego popularność na Owcach jeszcze długo nie spadnie choćby ze względu na ceny i dostępność bardziej wyszukanych trunków. Co ciekawe, w 1927 roku na Mykines powstał pierwszy Owczy "basen", jeżeli tak można nazwać niewielką wybetonowaną nieckę na tamtejszym strumieniu, rozwiązanie powielane w wielu miejscowościach na archipelagu, choćby w Giogv. Niestety ani basen, ani zbudowany w 1968 roku generator prądu nie były w stanie zatrzymać coraz szybszego wyludnienia. Zaważyło odosobnienie, wzmagane utrudnioną komunikacją z pozostałą częścią archipelagu. Nawet w dzisiejszych czasach zdarza się, że na Mykines nie można dostać się przez całe tygodnie, a wszytko przez gwałtowną, atlantycką pogodę. Na szczęście Mykines nie stała się skansenem i do tej pory mieszkają tam ludzie. Z czterdziestu ciasno rozlokowanych domów, sześć jest zamieszkałych przez cały rok, pozostałe mają charakter letniskowy. Trudno spotkać tu ludzi, wieczorem wieś sprawia wrażenie kompletnie opuszczonej, choć na pierwszy rzut oka widać, że kiedyś kipiało tu życie Spacer po Mykines robi bajkowe wrażenie...bajki o końcu świata. Co ciekawe, magię tego miejsca dostrzegła także Królowa Małgorzata. Ilekroć jest na Owcach, zawsze wizytuje Mykines. Dwukrotnie wyspa gościła także premierów Danii. Warto dodać, że z Mykines pochodzi Samal Joensen-Mikines, największy farerski malarz, którego atelier znajdowało się w obecnym hostelu Kristianshús.
Jak się dostać? Możliwości są dwie, obie zapadają w pamięć na długie lata. Proponuje skorzystać z obu, w jedną stronę popłynąć łodzią Brynhild, w drodze powrotnej skorzystać z helikoptera.
A oto przedsmak wrażeń z łodzi Brynhild, przepływającej tuż obok Tindhólmur. Zwróćcie uwagę, gdzie usadowili się w łodzi Farerczycy. To się właśnie nazywa doświadczenie.
__
Dobra rada Podróż na Mykines zawsze planujcie na początku Waszego pobytu na Owcach. Wielokrotnie zdarza się, że ze względu na złą pogodę, wyspa odcięta jest od świata na wiele dni. Atrakcje:
Szlak na Mykineshólmur
Szlak na Knukur oraz do Kamiennego lasu
Gdzie spać? Na Mykines znajdują się dwa hostele: Kristianshús oraz Yellow House, oba usytuowane w małych farerskich domkach. stojących na przeciw siebie. Łączna ilość miejsc noclegowych na Mykines wynosi około 65, nie daje to jednak gwarancji znalezienia noclegu w czasie wysokiego sezonu, który trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Standard obu hosteli nieco się różni. Co ważne w obu miejscach nie ma możliwości zapłaty kartą dlatego jadąc na Mykines należy wziąć ze sobą gotówkę.
Kristianshús Recepcja Hostelu Kristianshús znajduje się w ateleir Samal'a Joensen-Mikines, największego farerskiego malarza. Mały niebieski domek z widocznym dużym szyldem, którego trudno nie zauważyć w drodze z przystaniipromowej. Kristianshús składa się z 3 budynków i posiada 35 miejsc noclegowych. Oferowane warunki można określić jako katorżnicze, szczególnie na piętrze budynku recepcji. Wszytko przez brak przestrzeni oraz surowość wyposażenia, a właściwie jego brak. Strome schodki na piętro stanowią pewną atrakcję, łyk prawdziwej farerszczyzny, jednak pokoje są zdecydowanie za małe lub za bardzo zagracone (czytaj wstawiono tam za dużo łóżek). Kristianshús oferuje 6 pokoi 2-osobowych, 3 pokoje 3 osobowe, 2 pokoje 2 - osobowe i jeden pokój 6 - osobowy. Miałem okazję dwukrotnie spać w pokojach 3 osobowych. Pokój miał około 6 m2 i zmieszczono tam 3 prycze, bo łóżkiem tego nazwać nie można. Spośród nich tylko na jednej był materac, na pozostałych dwóch, spało się na desce. Lepszy rydz niż nic, jednak płacąc 150 DKK za noc człowiek zaczyna się zastanawiać za co tak właściwe zapłacił. Nie wiem jak wyglądają pozostałe pokoje ale domyślam się że podobnie, skoro cena jest w zasadzie taka sama bez względu na ilość miejsc w pokoju. Jedyną zaletą tego hostelu, jest śniadanie oferowane w cenie noclegu. Przyznam, że całkiem niezłe śniadanie, serwowane w recepcji, będącej barem i sklepem jednocześnie. W sprzedaży słodycze, farerskie piwo, można zamówić również coś na ciepło, wybór nie jest zbyt duży, choć to jedno z niewielu miejsc gdzie można spróbować świeżo pieczonego Maskonura.
Kristianshús Katrina Johannesen FO-388 Mykines, Faroe Islands Tel. kom.: 00298 21 29 85
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Yellow House Jak nazwa wskazuje to żółty domek stojący nieco na uboczu, w zachodniej części wsi. Choć brak na nim jakiegokolwiek szyldu, to jedyny żółty dom na Mykines, nie powinniście mieć zatem problemów z jego znalezieniem . Yellow House oferuje 25 miejsc noclegowych w nieco lepszym standardzie niż Kristianshús. Na parterze znajduje się wydzielona przestrzeń z własną kuchnią i łazienką. Na piętrze sala telewizyjna, wspólna kuchnia. Co ważne, do dyspozycji gości jest pralnia wyposażona w elektryczną suszarkę...przydatna rzecz w farerskich warunkach. W przeciwieństwie do Kristianshús, w Yellow House nie są serwowane posiłki. Cena za nocleg w pokoju wieloosobowym bez pościeli w 2009 roku to 150 DKK. Pomimo braku śniadania to zdecydowanie lepsza opcja niż nocleg w Kristianshús. Z tego względu miejsca w Yellow House należy rezerwować z dużym wyprzedzeniem.
Yellow House Reðin Leonsson FO 388 Mykines, Faroe Islands Tel. kom.: 00298 53 26 14 lub 00298 51 29 14
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Gdzie zjeść? Jedyną opcją jest bar w hostelu Kristianshús. Nie ma ani tu sklepu, poczty czy banku. Wybierając się na Mykines warto zatem zrobić zakupy w dobrze wyposażonym sklepie w Sørvágur
Galeria:
Mykines
Mykines
Mykines
Mykines
Mykines
Mykines
Mykines
Mykines
Komentarze
Maciek K.
0
Mykines to rzeczywiście przepiękne miejsce. Na moje nieszczęście trafiłem tam w okresie niesprzyjającej pogody. Mgła pogrywała szczelnie całą wyspę z wyjątkiem Mykinesholmur. Widok na klifowego brzegu z perspektywy latarni zapiera dech....POLECAM
Komentarze