|
Farerska przygoda z futbolem |
|
|
|
|
Wpisany przez Łukasz Łach
|
|
Sobota, 11 Grudzień 2010 21:29 |
|
|
|
|
Farerska przygoda z futbolem
|
|
|
"Zew Północy" nr 3 | Marcin Michalski i Maciej Wasilewski
|
|
|
Nie ma drugiego takiego miejsca na świecie, gdzie premierem kraju jest były bramkarz piłkarskiej reprezentacji, w kadrze kobiet gra wokalistka popularnego girlsbandu, stadiony wykuwa się w skałach, a na meczach zawodnicy, którzy wykopują piłkę, muszą uważać – podmuch wiatru może ją zamienić w skórzany bumerang. Na Wyspach Owczych to codzienność.
|
|
|
|
|
|

Pecha do anomalii pogodowych ma stadion w Sumbie na Suðuroy, na południowym krańcu archipelagu – opowiada Marcin Dawid, bramkarz HB Tórshavn. – Kiedyś w trakcie meczu osiadła tam tak potworna mgła, że nie widziałem co się dzieje na boisku. A moja drużyna strzeliła akurat bramkę. Domyśliłem się, że padł gol, bo usłyszałem radosne okrzyki kolegów i kibiców, którzy stali po przeciwnej stronie – śmieje się Polak, który występuje na Owcach już osiem lat.
Społeczeństwo futbolowe
W 49-tysięcznym społeczeństwie piłkę nożną trenuje co ósma osoba. Młodzież, dzieci, ojcowie i mamy. Gdy idą na zakupy lub spacer, wkładają dres z emblematem ukochanego zespołu i nadrukowanym imieniem. W całym kraju istnieją 23 kluby, 22 boiska (ale tylko trzy z naturalną trawą) i ponad 40 mini placów wyłożonych sztuczną nawierzchnią.
Piękne, księżycowe otoczenie sprawia, że wielu obcokrajowców traktuje nasze obiekty piłkarskie jak kolejne osobliwe atrakcje turystyczne – twierdzi 48-letni Birgir, sympatyk stołecznego B36, w pogodne dni zawodnik amatorskiej drużyny Lunch United. – Z każdym boiskiem wiąże się jakaś historia: na Nólsoy wybudowali je w wąskim przesmyku, tuż przy skarpie. Zeszłej zimy przyszedł sztorm i zasypał wszystko kamieniami i mułem. Sprzątali trzy miesiące. A grać ligowych meczów u siebie i tak nie mogą, bo wymiarowy plac się nie mieści – wyspa jest zbyt mała i pofałdowana. Wynajmują więc plac w Argir, gdzie dopływają promem – Birgir wie, że takie anegdoty bywają ciekawsze niż najpiękniejsze strzały z przewrotki lub woleja.
Tekst jest fragmentem artykułu, który ukazał się w numerze 3. magazynu skandynawskiego „Zew Północy” ( www.zewpolnocy.pl )
|
|
|
|
|
|
|
Zmieniony: Niedziela, 12 Grudzień 2010 20:23 |
Komentarze